Bezsenność z powodu compliance

Bezsenność z powodu compliance? Czyli jak nowa ustawa o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych namiesza w życiu polskich przedsiębiorców.

Niespełna rok temu, sen z powiek wszystkich polskich przedsiębiorców spędzało tzw. RODO (jak widać po ostatnio nałożonej 1 mln karze nie bez powodu – ale o tym w jednym z kolejnych wpisów). Wszystko wskazuje na to, że już niedługo właściciele polskim firm nie będą mogli spać po nocach z powodu tzw. COMPLIANCE. Dlaczego? Na skutek wejścia w życie nowej ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary. Dotąd ustawy nie tyle martwej, co marginalnie stosowanej. Prawda jest bowiem taka, że mimo jej obowiązywania w Polsce już od kilkunastu lat, dotychczas mało kto traktował ją poważnie. Wejście w życie nowej ustawy zmieni tę sytuację diametralnie, głównie z uwagi na wysokość i dotkliwość kar.

Rządowy projekt ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych, który trafił do Sejmu 11 stycznia 2019 r., przewiduje szereg zmian, które – jeśli wejdą w życie – zaburzą spokojny sen polskim przedsiębiorców.

Co się zmieni?

Przede wszystkim zostanie poszerzona odpowiedzialność podmiotów zbiorowych za czyny popełnione pod groźbą kary, a samo karanie stanie się łatwiejsze niż kiedykolwiek m.in. na skutek rezygnacji z wymogu uzyskania wyroku skazującego osobę fizyczną, niezbędnego dotąd do ukarania podmiotu zbiorowego. Odpowiedzialność zostanie rozszerzona na wszystkie czyny zabronione pod groźbą kary jako przestępstwo lub przestępstwo skarbowe (z wyłączeniem przestępstw prywatnoskargowych), z którego podmiot zbiorowy odniósł korzyść majątkową choćby pośrednio, a w niepamięć pójdzie enumeratywny katalog czynów wskazanych dotychczas w ustawie. Do przedsiębiorców najbardziej przemówią jednak kary, których proponowana w projekcie dotkliwość i wysokość szokuje.

Jak czytamy w projekcie, stwierdzając odpowiedzialność podmiotu zbiorowego za czyn zabroniony, sąd orzeka wobec tego podmiotu karę lub jeden lub więcej środków określonych ustawie, przy czym:

– karami orzekanymi wobec podmiotu zbiorowego są: 1) kara pieniężna, orzekana w wysokości od 30 000 zł do 30 000 000 zł (a w niektórych przypadkach nawet do 60 000 000 zł); 2) rozwiązanie podmiotu zbiorowego;

– środkami orzekanymi wobec podmiotu zbiorowego są: 1) przepadek mienia lub korzyści majątkowych albo ich równowartości; 2) zakaz promocji lub reklamy prowadzonej działalności, wytwarzanych lub sprzedawanych wyrobów, świadczonych usług lub udzielanych świadczeń; 3) zakaz prowadzenia działalności gospodarczej określonego rodzaju; 4) zakaz korzystania z dotacji, subwencji lub innych form wsparcia finansowego ze środków publicznych; 5) zakaz korzystania z pomocy organizacji międzynarodowych, których Rzeczpospolita Polska jest członkiem; 6) zakaz ubiegania się o zamówienia publiczne; 7) obowiązek zwrotu na rzecz Skarbu Państwa równowartości wsparcia finansowego środkami publicznymi, otrzymanego od chwili popełnienia czynu zabronionego do chwili wydania orzeczenia w sprawie odpowiedzialności podmiotu zbiorowego; 8) podanie wyroku do publicznej wiadomości; 9) obowiązek naprawienia szkody lub zadośćuczynienia za doznaną krzywdę; 10) nawiązka.

Co kluczowe, przy orzekaniu kary nie będzie miał znaczenia przychód osiągany przez podmiot zbiorowy, a to dlatego że projekt zakłada odejście od powiązania wysokości kary z wysokością osiąganego przez podmiot zbiorowy przychodu.

Nie dość, że sankcje wzrosną drastycznie, to podmiot zbiorowy zostanie ukarany nie tylko za własne czyny, ale też czyny cudze, tj. pracowników podmiotu lub inne osoby realizujące zadania na jego rzecz w ramach powierzonych im kompetencji.

Podmiot zbiorowy poniesie zatem odpowiedzialność, nie tylko wtedy, gdy popełnienie czynu zabronionego wynika z działania albo zaniechania organu tego podmiotu albo umyślnego działania lub zaniechania członka tego organu, ale też w przypadku tzw. winy w wyborze, winy w nadzorze czy też tzw. winy w organizacji podmiotu zbiorowego. Zwolnienie z tego drugiego rodzaju odpowiedzialności będzie na gruncie nowej ustawy możliwe, jeśli wszystkie obowiązane organy i osoby uprawnione do działania w imieniu lub w interesie tego podmiotu zachowały należytą staranność wymaganą w danych okolicznościach, w organizacji tego podmiotu oraz w nadzorze nad tą działalnością. Podmiot zbiorowy będzie więc musiał wprowadzić procedury zapewniające zgodność jego działalności z prawem i ocenę ryzyka popełnienia czynu zabronionego w związku z prowadzoną przez ten podmiot działalnością.

Podsumowując: Wejście ustawy w życie, w praktyce oznaczać będzie konieczność wprowadzenia daleko idących zmian w strukturze organizacyjnej polskich podmiotów zbiorowych poprzez zbudowanie skutecznych systemów zarządzania zgodnością (czy też zarządzania ryzykiem braku zgodności) oraz stworzenie dedykowanych do tego celu całych departamentów/komórek organizacyjnych czy też pojedynczych stanowisk pracy. Choć pojęcie COMPLIANCE nie jest w Polsce niczym nowym, obligatoryjnie funkcjonującym m.in. w sektorze bankowym, dotąd specjalistów ds. zarządzania zgodnością czyli tzw. compliance officer’ów zatrudniały głównie zagraniczne korporacje. Projektowana ustawa spowoduje jednak, że osoby, czy całe działy zajmujące się compliance w organizacji, staną się stałym elementem polskiej rzeczywistości, a słowo compliance na dobre zagości w koszmarach wszystkich przedsiębiorców.

Już wkrótce na naszym Blogu pojawi się kolejny artykuł, w całości poświęcony tematyce compliance w organizacji w świetlne nowej ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych.

Artykuł w całości powstał w oparciu o rządowy Projekt ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary oraz jego Uzasadnienie dostępny na stronie www.orka.sejm.gov.pl

Agnieszka Olfans-Stęchły